To odchudzona wersja popularnego ciasta "Królewskiego", lub jak kto woli miodownika, czy też grysikowca - trzy warstwy pełnoziarnistego ciasta miodowego, przełożone kremem z kaszy manny, i.. budyniu (zamiast oryginalnie - masła) oraz powidłami śliwkowymi.
Nie jest super dietetyczne, ale zdrowe i na diecie można sobie na nie spokojnie pozwolić. Ale nie za często!
Ciasto:
3 szklanki mąki pełnoziarnistej
1 szklanka mąki pszennej
1/2 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
130 g zimnego masła
1/2 szklanki cukru brązowego
2 jajka
1 żółtko
3/4 szklanki płynnego miodu
Mąki, proszek do pieczenia, sodę, cynamon i sół wymieszać w misce. Masło pokroić w kostki, dodać do miski wraz z cukrem. Palcami rozetrzeć je razem z składnikami suchymi. Dodać jajka, żółtko, miód, wymieszać i zagnieść ciasto.
Ciasto podzielić na 3 równe części (uformować 3 płaskie prostokąty), owinąć folią i wsadzić do lodówki na 30 min.
Piekarnik nagrzać do 180'C, każdą część cienko rozwałkować, ponakłuwać widelcem, piec ok. 9 min, na złoty kolor. Wystudzić.
Masa:
Grysik:
8 łyżek kaszy manny (dałam 5 zwykłej i 3 pełnoziarnistej)
700 ml mleka
2 łyżki miodu
Kaszę ugotować na mleku, aż do mocnego zgęstnienia. Pod koniec dodać miód. Całkowicie wystudzić.
Budyń:
2 szklanki mleka
cukier z prawdziwą wanilią
4 łyżki mąki ziemniaczanej (lub skrobi kukurydzianej)
2 jajka
1 żółtko
2 łyżki miodu
W blenderze zmiksować pół szklanki mleka, mąkę, jajko i żołtko.
1,5 szklanki mleka zagotować wraz z cukrem waniliowym. Gdy doprowadzimy je do wrzenia wlać pozostałe składniki i intensywnie mieszać aż zgęstnieje i zrobi nam się budyń. Pod koniec dodać miód. Wystudzić.
Schłodzone kaszę i budyń zmiksować razem. Gdy masa jest za mało słodka można dosłodzić miodem.
Przełożenie:
Placek miodowy posmarować obficie powidłami śliwkowymi, nałożyć połowę masy, przykryć drugim plackiem, ponownie posmarować powidłami, nałożyć pozostałą część masy, przykryć plackiem i gotowe! Najlepsze na drugi dzień, ciasto miodowe musi zmięknąć ;)
Polecam, Anna M.

